Wielka Korona Tatr
2. Łomnica / Lomnický štít
2634 m n.p.m / 8642 ft
mój szczyt WKT nr. 4
Łomnica nazywana była królową Tatr i strażnicą ziemi słowiańskiej. Do 1860 roku uważana była za najwyższy szczyt w Tatrach. Łomnica położona jest w bocznej grani odchodzącej na południowy wschód od grani głównej w Wyżnim Baranim Zworniku (Vyšná Barania strážnica) w masywie Baranich Rogów (Baranie rohy). Nazwa Łomnicy pochodzi od przepływającego dnem Doliny Łomnickiej – Łomnickiego Potoku, zwanego dawniej Łomnicą (od niego też wzięły się nazwy doliny, Łomnickiego Stawu, miejscowości Wielka Łomnica i innych). Sam potok wziął swą nazwę od dawnego słowa „łomy”, oznaczającego bloki kamienne zrzucane z łoskotem przez rwącą wodę.
Lomnický štít – 2 632 m n.p.m., drugi po Gerlachovským štíte pod względem wysokości w Tatrach, spogląda dumnie na okoliczne szczyty i doliny. Codziennie turyści wjeżdżając kolejką, stają na jego wierzchołku aby podziwiać wspaniałą panoramę. Stanęliśmy i my – ja po niecałych dwóch godzinach wędrówki i nietrudnej wspinaczki od Przełęczy Łomnickiej drogą klasyczną, Marysia czerwoną gondolą w 8,5 minuty 😀.



Na szczyt Łomnicy nie prowadzi żaden znakowany szlak turystyczny, najłatwiej więc dostać się tam kolejką, najłatwiej ale nie najtaniej – koszt wjazdu to ponad 50 €, dodatkowo w sezonie często brak wolnych miejsc, wjazdy są rezerwowane na określoną godzinę a sam pobyt na szczycie trwa ok 40 min. Tak więc zakupiliśmy bilety jeden na sam szczyt, drugi dla mnie ponieważ mam zamiar zdobyć szczyt na leniwca idąc dopiero na własnych nogach od Łomnickiej Przełęczy.
Dzień rozpoczynamy na niskich obrotach, spokojnie pakujemy plecaki i kierujemy się w stronę Wysokich Tatr. Na parkingu w Tatrzańskiej Łomnicy jesteśmy o 8.45, wsiadamy do kolejki którą wjedziemy do Łomnickiego Stawu. Mamy dużo czasu Marysia ma wykupiony wjazd na szczyt dopiero na godz. 14.00, mnie o dziwo dzisiaj również się nie śpieszy w budynku wyciagu jest restauracja więc idziemy na kawę. Po dwóch kwadransach ruszam w stronę krzesełek które zawiozą mnie na Łomnicką Przełęcz.

Marysia zostaje jeszcze na dole w oczekiwaniu na swoją kolej wjazdu odwiedzając w tym czasie Schronisko Łomnickie (Skalnatá Chata). Tuż przy wejściu do schroniska przebiega jeden z najpopularniejszych szlaków słowackich: Tatrzańska Magistrala. Z okien jadalni rozpościera się urokliwy widok na część Słowacji wraz z jej podtatrzańskimi miejscowościami.



Historia schroniska sięga aż XIX wieku. Pierwotnie wędrowcy nocowali w pobliżu miejsca, w którym stoi dzisiejszy budynek. W 1841 roku wymurowano kolibę – zaczątek schroniska – która dziś znajduje się z jego tylnej strony. Skalnatá chata stopniowo była rozbudowywana (1877 r.), aż w 1914 roku osiągnęła pełną formę małej chatki. W 1972 roku działalność schroniska została zawieszona ze względów sanitarnych, do czasu aż w 1984 roku opiekę nad nieużytkowaną chatą przejął TANAP, przeprowadzając kolejne, liczne renowacje.
W czasie kiedy Marysia odwiedza schronisko ja jestem już na przełęczy. Jest godz.10.30, z odnalezieniem ścieżki w stronę szczytu nie ma najmniejszego problemu więc ruszam ku przygodzie. Łomnicka Przełęcz to jedna z najliczniej odwiedzanych słowackich przełęczy dzięki temu, że można wyjechać na nią wyciągiem krzesełkowym znad Łomnickiego Stawu. Kolejka kursuje przez cały rok, w lipcu i sierpniu od 9:00 do 18:30, w pozostałych miesiącach krócej. Koszt biletu w obie strony to 9 euro (ulgowy 7 euro), przejazd trwa 12 minut. Przełęcz położona jest pomiędzy Łomnicką Kopą a Wielką Łomnicką Basztą w bocznej grani odchodzącej na południe od wierzchołka Łomnicy. Od 1998 roku kamera telewizji słowackiej transmituje stamtąd obraz warunków pogodowych. Z przełęczy zboczem Łomnickiej Grani poprowadzony jest stok narciarski. Tuż pod siodłem przełęczy w 1968 roku postawiono chatę, która stanowiła element scenografii filmów Medená veža i Orle pierko.

Od tego momentu legalnie można się poruszać tylko w towarzystwie uprawnionego przewodnika. Z Łomnickiej Przełęczy podchodzę trawiasto-kamiennym grzbietem i trawersuję w prawo pod Łomnicką Kopą do żlebu, gdzie znajduje się tzw. Źródło Mojżesza. Idę w prawo przez płyty na piarżysty stok, którym podchodzę ok 30 m w górę. Tutaj muszę wbić się w żleb ubezpieczony łańcuchami odnajduję to miejsce wspinam się w górę przekraczam południowo-wschodnie żebro Łomnicy przez tzw. Wrótka.






Idę dalej spadzistym żlebem zakończonym krótkim płytowym zacięciem, które wyprowadza mnie ponownie na żebro. Poziomym trawersem osiągam dno płytkiego żlebu, z tego miejsca w górę po skałkach. Łańcuchy ułatwiają mi pokonanie gładkiej płyty o nachyleniu niemal 45°. Podążam dnem żlebu poprzez ścianki i płytowe progi w pobliże wierzchołka. Póżniej skręcam w lewo na południową grań i nią dostaję się na szczyt. Jestem – Łomnicki Szczyt 2634 m n.p.m. 😀
Na pobyt w górnej stacji turyści wjeżdzający kolejką mają tylko 40 minut, mnie to nie dotyczy więc bez pośpiechu idę na platformę widokową i robię zdjęcia.

Póżniej udaję się na spacer specjalnie wybudowanymi galeryjkami, z których roztaczają się wspaniałe widoki na całe Tatry.



Szczyt zdobyty, zdjęcia zrobione więc czas na browara 🍺 tym razem nie musiałem tachać go w plecaku 😀, na szczycie znajduje się kawiarnia ,, Dedo”. Jest też oferta specjalna – na szczycie Łomnicy można za niemałe pieniądze spędzić noc w najwyżej położonym w Europie Środkowej apartamencie, ale na dzisiaj mam jeszcze inne plany.

Wracam tą samą drogą którą wchodziłem. Na Łomnickiej Przełęczy postanawiam odbić w lewo i dojść na Łomnicką Basztę 10 minut spaceru od kolejki.



Z Łomnickiej Baszty wracam pod kolejkę którą zjeżdżam do Skalnatego Plesa.
