Góry Izerskie – Wysoka Kopa 1126 m n.p.m.


Wysoka Kopa jest najwyższym szczytem Gór Izerskich, z wysokością 1126 m zajmuje 10-te miejsce w hierarchii Korony Gór Polski. Na sam szczyt nie wiedzie żaden szlak i aby dotrzeć do celu trzeba odbić ze znakowanej drogi, przebiegającej nieopodal jej wierzchołka. Odcinek ten wiedzie wyraźną ścieżką, na której nie sposób się zgubić, a samo dotarcie na szczyt zajmuje przeważnie około 10 minut.
Rozdroże Izerskie – to właśnie miejsce wybrałem na rozpoczęcie mojej wycieczki. Znajduje się tutaj całkiem spory parking. Dojazd ze Szklarskiej Poręby jest prosty, zajmuje około 15 minut i jedynym zdradliwym miejscem jest odbicie z głównej drogi jeszcze w Szklarskiej Porębie. Trzeba pilnować się, aby w centrum skręcić w kierunku Świeradowa Zdroju i przejechać przez sławetny Zakręt Śmierci.
Z tego miejsca łatwo można zrobić niedługą pętlę – takie były założenia, jednak rzeczywistość zweryfikowała plan. Można również na tą wycieczkę wybrać się ze Szklarskiej Poręby. Jednak wówczas część drogi trzeba pokonać tym samym szlakiem. Na miejsce startu podwiozła mnie żona,po powrocie miałem zadzwonić aby mnie odebrała z parkinu …stało się inaczej.

Aby nie wracać tą samą trasą kierowałem się najpierw szlakiem żółtym. Jest to łagodna, szeroka i utwardzona droga, w sporej części biegnąca przez las. Można tutaj dotrzeć i wózkiem i rowerem. Później przy oznakowanym rozwidleniu dróg wchodzę na szlak czerwony w kierunku Świeradowa Zdroju którym dochodzę do drewnianej wiaty Pod Wysoką Kopą 1092 m n.p.m.

Dawniej za wiatą stał znak z drogowskazem: Wysoka Kopa (już go nie ma). Dziś z boku wiaty ktoś wydrapał napis ze strzałką wskazującą kierunek na szczyt. Idę widoczną z tyłu wiaty ścieżką na południe i docieram na wierzchołek. Kiedy widzę kopiec kamieni i tabliczkę wiem że jestem na miejscu.

Jeszcze przed wiatą kiedy spojrzałem na telefon aby zrobić zdjęcie okazało się że bateria jest prawie na wykończeniu. Udało mi się jednak jeszcze udokumentować wejście na szczyt zanim telefon wyzioną ducha, a powerbank oraz drugi telefon został w samochodzie którym żona pojechała na kawkę do Szklarskiej Poręby. W ten oto sposób pozbawiony kontaktu z kierowcą byłem zmuszony zmodyfikować swój plan wycieczki i zamiast na Rozdroże Izerskie ruszyłem w stronę Szklarskiej Poręby.



