

Kolejny szczyt w mojej Koronie Gór Polski to Wysokie Skałki popularnie nazywane Wysoka 1050 mnpm w Pieninach
Wysoką zdobyłem podczas sylwestrowego wyjazdu do Szczawnicy. Moja trasa biegła z Jaworek przez Wąwóz Homole, Durbaszkę, Szafranówkę i Palenicę do Szczawnicy. Wąwóz Homole sprawił na mnie duże wrażenie. Widok wysokich, porośniętych roślinnością ścian oraz szum przepływającej wody w potoku Kamionka sprawił, że wędrówka była miła i przyjemna. Po kilkunastu minutach minutach znalazłem się na Dubantowskiej Polanie przy Kamiennych Księgach.

Po krótkim postoju ruszam dalej zielonym szlakiem. Dochodzę do szerokiej gruntowej drogi, którą bez większych podejść idziemy na południe. Gdy doszedłem do polany pod Wysoką mogę podziwiać jej zalesiony szczyt w całej okazałości. Od tego miejsca szlak zaczyna wznosić się ku górze i rozpoczyna się niezbyt strome podejście. Z każdym metrem wysokości coraz bardziej okazalszy staje się również widok za mną. Gdy docieram do porośniętego lasem stożka Wysokiej, opuszczam zielony szlak, który omijając wzniesienie Wysokich Skałek prowadzi dalej na Słowację i wchodzę skręcając w prawo na szlak niebieski. Droga staje się bardziej stroma. Po około 10 minutach dochodzę do niewielkiej polanki na granicy polsko-słowackiej. Szlak niebieski skręca w prawo i prowadzi dalej wzdłuż granicy grzbietem Małych Pienin na zachód ja chcąc wejść na szczyt Wysokiej, schodzę ze szlaku i kieruję się w lewo w linii słupków granicznych w górę.
Po godzinie i trzydziestu minutach od wejścia na szlak dotarłem na szczyt Wysokiej.


Po kilkunastominutowym pobycie na szczycie ruszam w dalszą drogę grzbietem Małych Pienin do Szczawnicy. Drugi szczyt zdobyty pozostało 26.















