Wołowiec 2064 m n.p.m.

Wołowiec to charakterystyczna góra, położona na głównej grani Tatr, pomiędzy Rohaczami a Łopatą i Jarząbczym Wierchem z drugiej. Z Wołowca w kierunku północnym odchodzi grań, w której znajdują się m.in. Grześ i Rakoń. Góra króluje nad trzeba dolinami: Chochołowską, Rohacką i Jamnicką. Potężna kopuła Wołowca wygląda niezwykle imponująco, zwłaszcza od strony Doliny Chochołowskiej. Centralne usytuowanie wierzchołka zapewnia doskonałe widoki we wszystkich czterech kierunkach. Największe wrażenie robią jednak – znajdujące się dosłownie na wyciągnięcie ręki – groźne urwiska Rohaczy. W przeszłości miejsce to wchodziło w skład Hali Chochołowskiej. Pasterze pędzili swoje owce aż po sam wierzchołek. Polscy bacowie nazywali górę Hrubym Wierchem, zaś słowaccy mówili na nią „Volovec”. Ostatecznie nazwa Słowacka została przyjęta przez kartografów i przewodników tatrzańskich. Drogi na Wołowiec nie przedstawiają poważniejszych trudności technicznych są za to długie. Wyjątkiem jest tu przejście od strony Rohacza Ostrego przez Jamnicką Przełęcz (czerwone znaki), które zwłaszcza w pierwszej fazie wiedzie przez mocno eksponowany teren. Z pozostałych stron na Wołowiec można dostać się: czerwonym, graniowym, szlakiem z Jarząbczego Wierchu; niebieskimi znakami z Rakonia i Grzesia lub bezpośrednio spod schroniska na Polanie Chochołowskiej przez Wyżnią Dolinę Chochołowską – my dzisiaj wybieramy ten szlak.

Naszą dzisiejszą wycieczkę rozpoczynamy z parkingu na Siwej Polanie(907 m n.p.m.) to miejsce startowe dla wypadów w głąb Doliny Chochołowskiej. Znajduje się ona w odległości ok. 1 km od drogi Zakopane – Czarny Dunajec. Jako jedno z nielicznych miejsc w Tatrach po dziś dzień zachowała pasterski charakter. Prowadzi się tu kulturowy wypas owiec, jest bacówka, kilka szałasów, można kupić oscypki i inne regionalne wyroby. Niedaleko parkingu znajduje się parę barów gdzie można się posilić. Na polanie w 1983 r. lądował helikopter z Janem Pawłem II na pokładzie, co upamiętnia żelazny krzyż, stojący w tym miejscu. Nieco dalej znajduje się także pomnik pomordowanych przez hitlerowców.

Mijamy Wyżnią Bramę Chochołowską – są to ciasne wrota skalne, powstałe w miejscu zbliżenia się grzbietów Kominiarskiego Wierchu i Bobrowca. W pobliżu znajduje się dawne schronisko Blaszyńskich, w którym dziś funkcjonuje leśniczówka. Niedaleko – po zachodniej stronie – położona jest Szczelina Chochołowska, największa jaskinia w tej dolinie. Kawałek od bramy znajduje się rozwidlenie szlaków. Zielone znaki prowadzą do schroniska, żółte na Iwaniacką Przełęcz i na Halę Ornak, czarne zaś w głąb Doliny Starorobociańskiej. Kilkaset metrów dalej odchodzą także czerwone znaki, prowadzące na Trzydniowiański Wierch. My trzymamy się znaków zielonych i o godz. 7.00 meldujemy się pod schroniskiem.

Schronisko w Dol. Chochołowskiej

Po krótkim odpoczynku schodzimy kawałek poniżej schroniska do szlaku zielonego i zmierzamy w stronę Wołowca. Szlak kieruje się na południe, wzdłuż Chochołowskiego Potoku, leśna droga prowadzi po jego prawej stronie, bez większych zmian wysokości.

W górnej części Doliny Chochołowskiej, grzbiet Czerwonego Wierchu, rozdziela ją na dwa odgałęzienia. Wschodnią część stanowi Dolina Jarząbcza, natomiast zielony szlak kieruje się ku zachodniemu odgałęzieniu. Jest to Dolina Chochołowska Wyżnia, która wcina się między zbocza Czerwonego Wierchu, Łopaty i Wołowca. W jej dolnej części szlak przecina zarośniętą drzewami Wyżnią Polanę Chochołowską. Powyżej polany podejście zdecydowanie podrywa się do góry. Szlak wyprowadza ponad granicę lasu i przez kilkaset metrów wije się pośród kosodrzewiny.

Widoki ograniczone są początkowo do otoczenia Doliny Chochołowskiej i dopiero wraz z nabieraniem wysokości wyłaniają się inne szczyty. Ścieżka przecina kotlinkę położoną u stóp Rakonia i Wołowca, a jej końcowy fragment wiedzie odkrytym, trawiastym zboczem. Kamienny chodnik wznosi się stromo zakosami i osiąga grzbiet na płytkiej przełęczy rozdzielającej Rakoń i Wołowiec.


Po osiągnięciu grzbietu otwiera się piękna panorama na słowacką część Tatr Zachodnich z Doliną Rohacką i Rohackimi Stawami. Panorama obejmuje otoczenie Doliny Smutnej z Rohaczami oraz Doliny Spalonej z Banówką i Pachołem. Przez przełęcz przebiega niebieski szlak, który w kierunku północnym prowadzi przez Rakoń i Długi Upłaz na Grzesia – będzie to nasza droga powrotna – natomiast w kierunku przeciwnym wspina się na Wołowiec.

Podejście niebieskim szlakiem na Wołowiec jest bardzo strome i zajmuje około 25 minut przy bardzo silnym wietrze. Z rozległego wierzchołka Wołowca roztacza się jedna z najbogatszych i najładniejszych panoram w Tatrach Zachodnich, obejmuje ona znaczną część słowackich Tatr Zachodnich, w tym grań Barańców, Rohacze, Hrubą Kopę, Pachoła, Salatyny, Brestową i Osobitą. Ku wschodowi wznosi się grań Otargańców, Starorobociański Wierch, Bystra, a dalej Czerwone Wierchy i szczyty Tatr Wysokich.

Z powodu silnego wiatru na szczycie nie pozostajemy zbyt długo, robimy parę fotek i schodzimy na przełęcz po Wołowcem by tam wygodnie się rozsiąść i podziwiać widoki.

Nasza dalsza droga prowadzi na Rakoń (słow. Rákoň, 1879 m). Ze szczytu roztacza się wyjątkowo piękna panorama na grań Rohaczy oraz Rohackie Stawy i Dolinę Rohacką. Zbiega stąd żółty szlak (przez Przełęcz Zabrat) do Doliny Rohackiej.

My ruszamy niebieskim szlakiem, malowniczą granią – Długi Upłaz w kierunku Grzesia (słow. Lúčna, 1653 m). Pomimo swojej niewielkiej wysokości miejsce jest bardzo widokowe. Zobaczymy stąd Kominiarski Wierch (1829 m), Czerwone Wierchy, Ornak, Trzydniowiański Wierch (1758 m) oraz prawie wszystkie szczyty głównej grani Tatr Zachodnich, od Przełęczy Tomanowej przez Błyszcz (2159 m), Starorobociański Wierch (2176 m), Jarząbczy Wierch (2137 m), Wołowiec (2064 m) i grań Rohaczy po Banówkę (2178 m), Salatyn (2048 m) i Brestową (1934 m).

Z Grzesia schodzimy niebieskim i żółtym szlakiem do schroniska w Dolinie Chochołowskiej.