
Tatry reglowe Wielki Kopieniec 1328 m n.p.m.
Ponieważ było to jedno z pierwszych zimowych wyjść w Tatry mojej żony postanowiliśmy się powłóczyć po niższych partiach tych gór więc na warsztat poszły szlaki reglowe. Ruszyliśmy z Toporowej Cyrchli na Halę Kopieniec, z zamiarem zejścia do Jaszczurówki. jednak jak się okazało w czasie wędrówki tak nam się spodobała trasa że zdecydowaliśmy pójść na Nosalową Przełęcz i zejść do Kuźnic.
Link do mapy turystyczne.pl

Dojeżdżając do Zakopanego postanowiliśmy że samochód zostawimy w Jaszczurówce aby po zejściu ze szlaku był pod ręką. Parkujemy obok Karczmy Pod Piórem, i rozważamy opcje przetransportowania swoich czterech liter do Toporowej Cyrchli. To tylko 2,5 km więc postanawiamy pójść z buta, kiedy ruszamy pojawiła się taksówka więc skorzystaliśmy z okazji i za parę zeta dostaliśmy się na miejsce w 3 minuty 😀.
Schodzimy z asfaltowej drogi i podążamy cały czas prosto w górę za czerwonymi oraz zielonymi znakami. Mijamy nieliczne zabudowania. Łąki na których teraz zalega śnieg wiosną wyglądają wspaniale – pokryte dywanem krokusów. Po około 500 metrach wkraczamy na teren TPN. Dzisiaj za darmo 😁 kasa biletowa czynna od 1 kwietnia do 30 września.

Idziemy jeszcze kawałek i na rozwidleniu szlaków skręcamy w prawo za zielono znaczoną ścieżką, w lewo za czerwonymi znakami można pójść na Psią Trawkę i dalej w stronę doliny Roztoki.

Po ok 30 minutach od rozgałęzienia dróg wolnym spacerkiem dochodzimy na Polanę Kopieniec. Teraz do wyboru mamy dwie drogi w górę na Kopieniec lub prosto na południową stronę polany. Wybieramy wariant drugi i przechodzimy prosto wzdłuż szałasów na południową stronę,

Dochodzimy do miejsca gdzie obie odnogi zielonego szlaku na powrót się łączą i dalej poprowadzą nas na Polanę Olczyską, ale abym mógł iść dalej najpierw muszę wejść na Wielki Kopieniec. Zanim wyruszę w kierunku szczytu przysiadamy na ławeczce, na chwilkę wyszło słońce więc delektujemy się jego promieniami popijając ciepłą herbatę. Po krótkim odpoczynku zaczynamy podejście. Marysia zostaje na dole nie z powodu lenistwa a ze względów zdrowotnych poczeka na mnie na wspomnianej ławce.

Wejście od południowej strony jest nieco bardziej strome niż to od północy, choć i tak wymagany wysiłek nie jest zbyt duży – różnica wysokości z polany to zaledwie 85 metrów. Wierzchołek osiągam po kilku minutach średnio intensywnego marszu.

Oprócz mnie na szczycie jest kilkanaście osób, panuje spory gwar, a atmosfera znacznie różni się od tej znanej mi z innych zdobywanych zimą szczytów. Nie ma się zresztą co dziwić – Kopieniec to łatwa góra. Rozciąga się z niej wspaniała panorama między innymi na Świnicę, Kościelec, czy liczne szczyty i przełęcze Orlej Perci. Na północy mam z kolei okazję do podziwiania Babiej Góry, Pilska czy Gubałówki.
Po zejściu na polanę idziemy dalej zielonym szlakiem w dół Doliny Olczyskiej. Zakładaliśmy że zejdziemy tędy do Jaszczurówki ale że pogoda dopisuje to wybieramy dłuższy wariant. Skręcamy w lewo i za żółtym szlakiem wchodzimy na Polanę Olczyską. Tutaj atrakcją jest Wywierzysko Olczyskie, któremu możemy się przyjrzeć ze specjalnie zrobionego pomostu.
Mijamy szałas i skrajem polany, a później lasem wchodzimy na Nosalową Przełęcz. Stąd już tylko zejście do Kuźnic. Pozostaje już tylko dostać się do samochodu pozostawionego w Jaszczurówce. 🚖
