Główny Szlak Beskidzki –
Beskid Śląski
Etap I
Ustroń Zdrój – Równica – Ustroń Polana
→ 8,4 km
↑449 m
↓426 m
Dzisiaj idziemy na Równicę, a scislej na polanę pod Równicą ponieważ GSB omija wierzchołek i z polany schodzi z powrotem do Ustronia. Równica jest szalenie popularnym szczytem w Beskidzie Śląskim, starsi mieszkańcy Ustronia nazywają go Diablą Górą. Leży w odgałęzieniu Pasma Wiślańskiego. Położona pomiędzy dolinami Wisły oraz Brennicy z strony, wznosi się na wysokość 884 m n.p.m. Wraz z pobliskim Lipowskim Groniem, stanowią najdalej na północ wysunięty cypel pomiędzy opływającymi je dolinami.
Wycieczkę rozpoczynamy przy stacji PKP Ustroń Zdrój. Bierze tutaj początek kilka szlaków turystycznych nas jednak interesuje szlak czerwony którym chcemy dojść do gościńca na Równicy a następnie do Ustronia Polany. Drogowskaz informuje, że dojdziemy tam w 1,5 godziny. Ruszamy więc w drogę.


Za stacją PKP przechodzimy przez most na Wiśle, idziemy asfaltową drogą wśród zabudowań po czym odbijamy w prawo, w drogę z kostki prowadzącą wśród drzew. Szlak jest dobrze oznaczony i nie ma problemów z orientacją.

Po około 20 minutach marszu utwardzonymi drogami, wchodzimy na drogę gruntową i po chwili jesteśmy w lasie. Szlak prowadzi tutaj szeroką, dosyć gładką i niezbyt stromą drogą.
Sielanka nie trwa jednak długo, gdyż wkrótce trasa staje się kamienista i coraz bardziej stroma a na domiar złego oblodzona. Postanawiamy założyć raczki i jakie jest nasze zdziwienie kiedy okazuje się że zostały w domu 😱. Po krótkiej naradzie postanawiamy że Marysia wróci do Ustronia a ja pójdę dalej. Omijam zalodzoną ścieżkę idąc lewą stroną przez krzaki do miejsca gdzie kończy się lodowisko.

Dochodzę do kaminia ewangelików – miejsca ważnego dla protestantów krórzy w XVII w. musieli odprawiać nabożeństwa w ukryciu. Kamień stanowił ołtarz wyryty jest na nim krżyż i kielich. Obok znajduje się głaz z cytatem ,, Miejsce w którym stoisz, ziemią świętą jest. „
Stąd już nie daleko na polanę – po kilkunastu minutach marszu wychodzę z lasu tuż obok goscińca na Równicy niestety jest zamknięty.

Tutaj spotykam się z Marysią która wróciła do Ustronia i dojechła tutaj samochodem, idziemy do Dworu Skibówki na kawę i rozstajemy się po raz drugi dzisiejszego dnia. Schodzę na dół na własnych nogach, Marysia zjeżdża na czterech kółkach.Obok gościńca znajduje się drogowskaz informujący o szlakach turystycznych. Można stąd iść m.in. na Orłową, Błatnią, czy do Brennej, ja oczywiście wybieram szlak czerwony, który w 1 godzinę powinien zaprowadzić mnie do Ustronia Polany.
Początkowo idę asfaltem, przechodzę obok punktu widokowego, mijam „Kolibę pod Czarcim Kopytem” – karczmę z fajnym klimatem, w której można się posilić, a następnie skręcam w las. Szlak prowadzi wąską, kamienistą ścieżką w dół, która co jakiś czas przekracza wijącą się serpentynami drogę asfaltową
Schodzę do Ustronia przechodzę wąskm mostem nad Wisłą i po kilku zakrętach pomiędzy zabudowaniami docieram do stacji PKP Ustroń Polana, z tego miejsca jeszcze kawałek na parking pod Czantorią gzdie kończę dzisiejszą krótką wycieczkę.





