Zla Kolata 2534 m n.p.m.
Korona Europy nr.9 nasz 11/46
Po drodze do naszej bazy zatrzymujemy się w miejscowości Gusinje, gdzie na
miejscowym posterunku Straży Granicznej kupujemy zezwolenie na przekroczenie
granicy albańskiej. Koszt ok 15 euro za 4 osoby. Na miejscowym bazarze można
zaopatrzyć się w artykuły pierwszej potrzeby, kupimy tutaj także kartusze z
gazem do kuchenki turystycznej. Jeśli planujemy nocować w głębi doliny w
Vusanje to ostatnie miejsce na zakupy mamy właśnie tutaj.
Do Vusanje dojeżdżamy po godzinie 14.00 planowałem, że zjemy obiad w
miejscowej restauracji Restoran Grlja niedaleko wodospadu Grlja w restauracji o
tej samej nazwie. Niestety jak okazało się na miejscu zastaliśmy zamknięte
drzwi.
Głodni jedziemy do miejsca naszego zakwaterowania. Guest House Kollata – polecam każdemu kto zamierza nocować w Vusanje. Gospodyni jest Albanką gospodarz – Czarnogórzaninem, pierwszą rzeczą jaką nam zaproponowali po przyjeździe to obiad, oczywiście płatny 🤣, ale zważywszy na fakt, że knajp poza sezonem w pobliżu brak była to propozycja nie do odrzucenia. Zamówiliśmy od razu śniadania i obiady na cały pobyt. Można tutaj również nabyć zacny trunek zwany Rakija – uwaga zwala z nóg.
Po dosyć chłodnej nocy przywitał nas piękny ale równie zimny poranek.
Szybko się ogarniamy zjadamy dobre śniadanie zaletą tutejszego jedzenia jest to że Czarnogóra nie należy do UE dlatego tutaj pomidor smakuje jak pomidor, a ser własnej produkcji jest pyszny. Po posiłku ruszamy na szlak, dziś mamy zamiar zdobyć najwyższy szczyt Czarnogóry.
Po opuszczeniu wioski trasa prowadzi czytelną, szeroką drogą przez las. Na razie nie towarzyszą nam żadne powalające widoki, jedynie przez moment za naszymi plecami widzimy dolinę Ropojana.
Dochodzimy do polany z charakterystyczną zabudową pasterską, powyżej której szlak odbija w prawo (trzeba być czujnym bo rozwidlenie jest nieoznakowane) i wprowadza w skałki, za którymi znajduje się porośnięta trawami, płaska polana zwana Qafa Borit.
Od Qafa Borit droga staje się nieco ciekawsza. Ścieżka wiła się pośród skał i traw. Czasem trzeba było się gdzieś wdrapać, czasem trzeba było wypatrywać szlaku, którego przebieg nie był oczywisty – szlak nie jest zbyt często uczęszczany i miejscami jest dosyć zarośnięty, tym samym oznaczenia słabo widoczne lub w ogóle nie można ich odnaleźć. Pełzając po różnokształtnych formach skalnych podzielonych siecią rowków i szczelin, docieramy na kolejną płaską jak stół, trawiastą polanę ze szlakowskazem. Miejsce to nosi nazwę Bora (1810 m n.p.m.). Na szczyt zgodnie z informacją na znaku mamy stąd jakieś 3,5 godziny drogi.
Z tego miejsca droga nie jest jakoś orientacyjnie skomplikowana – idziemy dnem doliny w stronę przełęczy Presllopit znajdującej się na jej końcu mimo wszystko staraliśmy się trzymać wyznaczonego szlaku, aby nie wpaść w jakąś krasową dziurę. Po drodze mijamy kilka skalno-trawiastych progów oraz jaskinię Ledena Pećina. Szlak łagodnym trawersem doprowadza nas pod przełęcz, z drogi widać już nasz cel – Zlą Kolatę.
Pod przełęczą szlak odbija w lewo, w stronę kotła pod północną ścianą Zlej Kolaty gdzie wznosi się zygzakiem do kolejnej przełęczy Prevoj Kolata rozdzielającej dwa wierzchołki masywu Kolat. Z przełęczy na szczyt Zlej Kolaty idziemy zakosami nietrudną trawiasto-skalną ścieżką. Wejście zajmuje ok. 25 minut. Na najwyższym szczycie Montenegro meldujemy się 28.10.2023 roku o godzinie 12.30 w pełnym składzie: Grucha, Pelaś, Wiluś i Guma.
Jeszcze tylko kilka zdjęć, wpis do książki wejść i wracamy tą samą trasą do Vusanje na pyszny obiad i kieliszek dobrej rakji 🤣. Naszą miejscówkę polecam raz jeszcze myślę że nikt nie pożałuje wyboru – Guest House Kollata
Zla Kolata w liczbach:
– wysokość: 2534 m n.p.m.
– przewyższenie: 1416 m
– dystans: 19 km
– czas wejścia i zejścia z postojami: ok. 8 h
– ilość osób spotkanych na szlaku: 4
