
Via ferrata Vandelli, Sentiero Carlo Minazio i Sentiero alto F. Berti
Po odpoczynku musimy ruszać w dalszą drogę na następny etap dzisiejszego dnia. Opuszczamy biwak Comici i idziemy drogą Sentiero Minazio. Jest to środkowy i najłatwiejszy fragment trasy wokół masywu Sorapiss. Atrakcją tej wysokogórskiej ścieżki są niesamowite widoki, urozmaicony przebieg szlaku a w głównej mierze odcinek poprowadzony półką skalną biegnącą wysoko ponad dnem doliny San Vido. Ubezpieczonych, typowo ferratowych fragmentów jest tu niewiele.

Od Bivacco Comici (2000 m) schodzimy w kilka minut na dno kotła Busa del Banco,
a następnie krótko, choć stromo, gramolimy się na przełęcz Forc. Basa del Banco
(2128 m). W tym miejscu szlak rozgałęzia się na dwa warianty: dolny – zaznaczony jako „via normale” ubezpieczony liną i poprowadzony wśród kosówek oraz górny – obchodzący trudności, ale wymagający dodatkowego pokonania 100 m wysokości oraz późniejszego schodzenia kruchym żlebem. My wybieramy wariant pierwszy.
Po przejściu tego odcinka zaczyna się prawie poziomy trawers wiodący półką, sporadycznie ubezpieczony liną. Trasa od przełęczy w większości wiedzie w otoczeniu kosówek i wbrew pozorom, miejscami jest bardzo eksponowana (zwłaszcza na początku). Cały czas wędrówce towarzyszą świetne widoki na leżącą niżej dolinę i przeciwległy zwarty mur skalny, a pod koniec, na
niezwykłą basztę Torre dei Sabbioni (2531 m).
Robimy parę odpoczynków po drodze w tym jeden dłuższy na posiłek, pogoda nie rozpieszcza coraz częściej pojawiają się przelotne opady, a grzmoty zdają się być tuż nad naszymi głowami. Zastanawiamy się czy dwoje turystów przed nami idzie do biwaku Slataper i czy nie lepiej rozbić obóz gdzieś w skale na drodze Carlo Minazio aby nie gnieść się w piątkę w kapsule. Po posiłku zapada decyzja – ruszamy dalej.
Po dotarciu do trawiastej hali dotychczasowy szlak skręca łagodnie w lewo w kierunku przełęczy Forc. Grande. Odtąd zaczyna się widokowe, bardzo łatwe, a pod koniec żmudne podejście do leżącego ponad 500 m wyżej Bivacco Slataper (2600 m). Szlak w tym miejscu jest słabo oznakowany z czego część oznaczeń pod śniegiem. Przegapiliśmy skrót – powinniśmy byli na początku łąki opuścić wygodną ścieżkę i skręcić w prawo ku perci wydeptanej w piargu u stóp potężnych ścian. Niestety z powodu zalegającego śniegu odgałęzienie nie było widoczne.
Tak więc nie skorzystaliśmy ze skrótu, i idziemy dotychczasową trasą w kierunku przełęczy Forc. Grande. Dochodzimy do miejsca w którym szlak się powinien rozgałęziać, odnajdujemy szlakowzkaz leżący w śniegu, niestety leżąc nie wskazuje dobrego kierunku 😀. Wiemy że powinniśmy kierować się w prawo do góry w głąb kotła, w którym znajduje się Bivacco Slataper. Kawałek dalej zauważamy wyraźne ślady turystów idących przed nami, które odbijają w dół w kierunku San Marco. tak więc biwak będzie tylko do naszej dyspozycji, a my będziemy pierwszymi w tym sezonie którzy przeszli masyw Sorapiss 😀😀😀.
Po piargach i płytach skalnych mozolnie pniemy się w górę.
Około 19 docieramy do schronu położonego efektownie na wysuniętej platformie skalnej. Pogoda jakby czekała na nas z ulewnym deszczem, gdy tylko weszliśmy do schronu burza rozszalała się na dobre.
Generalnie, ścieżka Minazio nie jest trudna ani wymagająca wspinaczkowo, ale w kilku miejscach jest nie najlepiej wyznakowana i należy uważać, aby nie zgubić szlaku. Ogólnie bardzo przyjemna trasa poprowadzona w dzikiej scenerii. My możemy powiedzieć bezludna nie bezludna – nie spotkaliśmy na trasie nikogo.Na całej Sentiero Minazio nie ma miejsc, gdzie można byłoby uzupełnić wodę. Natomiast znajduje się na niej kilka świetnych punktów (duże okapy skalne) nadających się na ewentualny biwak.
czytaj cz.I – Obejście Sorapiss – Via ferrata Vandelli
czytaj cz.III – Obejście Sorapiss – Sentiero Francesco Berti
















2 myśli na temat “Obejście Sorapiss – Sentiero Carlo Minazio”